Położenie
Hotel DAISY* znajduje się w spokojnej dzielnicy Krakowa - na Woli Justowskiej. Daleko od zgiełku i gwaru ulicznego w otoczeniu zieleni, ok. 4 km do centrum, szybki dojazd komunikacją miejską. Obiekt znajduje się w sąsiedztwie Parku Decjusza i Lasu Wolskiego, co sprzyja doskonałemu wypoczynkowi po całodziennych wycieczkach.
Położenie na mapie
Wyposażenie
Do dyspozycji gości jest bezpłatny parking, letni ogródek z grillem. Za dodatkową opłatą możliwość z korzystania z basenu, sauny, Jacuzzi, ping ponga oraz mini siłowni.
Wyżywienie
Za dodatkową opłatą podawane jest śniadanie w formie bufetu codzinnie w godzinach od 7:15 do 10:00.
Opinie
- alexiiia
- Z przyjaciółmi
- 2011-02-01
- Lokalizacja 1
- Komfort 1
- Czystość 1
- Wyżywienie 1
- Jakość/Cena 1
Korzystałam z usług tego hotelu raz jeden.... skradziono mi bagaż i laptopa. Nie polecam. Zamki w drzwiach do pokoi są elektroniczne - ponoć najlepsze na świecie. Na miejsce przyjechała policja..po oględzinach i obejrzeniu nagrań z kamer ( działa chyba jedna, reszta to atrapy) policjant otworzył drzwi plastykową kartą (np. taka jak dają w sklepach przy promocjach), wkładając ją między drzwi a futrynę. Właściciele ani nie byli zaskoczeni ani zawstydzeni. Obsługa niemiła. Ani właściciele ani obsługa nie przeprosiła za zaistniałą sytuację, wręcz insynuowała, że sama sobie ukradłam bagaż. Paranoja. Nie polecam i przestrzegam by nie korzystać z usług tego hotelu.
- Użytkownik Systemu
- Podróżująca/y samotnie
- 2009-02-27
- Lokalizacja 3
- Komfort 3
- Czystość 7
- Wyżywienie 2
- Jakość/Cena 3
Kompletny brak oznakowania dojazdu do hotelu, co przy jego położeniu w oddaleniu od głównej ulicy (zwłaszcza po zmroku) czyni kłopoty ze zlokalizowaniem miejsca. Pokój strasznie mały, terakota na podłodze zamiast wykładziny dywanowej uniemożliwia chodzenie bez obuwia. Za to przyzwoita łazienka - czysta, spora i ładnie urządzona. Śniadania marne - za 15 zł można oczekiwać więcej (choćby "ciepłej" wkładki jak jajecznica czy kiełbasa na gorąco). Generalnie atmosfera średnio miła, czemu "sprzyjają" unikalne procedury recepcyjne: kserowanie dowodu osobistego (???) i obligatoryjna kontrola stanu pokoju przy jego opuszczaniu (rozumiem obawy właścicieli o powierzone mienie, ale dlaczego w takim razie nie robią tego także w interesie gościa przy zameldowaniu?)







